czwartek, 5 marca 2015

LEGO DUPLO zestaw 10616 - PasjoMatka testuje

Jak zapewne wiecie z graficzki po lewej stronie bloga oraz z informacji na FB, w ramach serwisu TestMeToo udało mi się zostać testerką LEGO DUPLO zestawu nr 10616 - Mój Pierwszy Domek "Learn About My Day". Paczka dotarła na początku tego tygodnia i od razu po odpakowaniu została przechwycona przez małe sprytne rączki mojego synka - jak wszystko co nowe w domu.

https://testmetoo.com/dolacz-do-nas/?s=Friends&k=6&token=5595d9109401a72b1d19dd6c90742f04
źródło/source: http://testmetoo.com
Na samym wstępie muszę przyznać, że byłam bardzo sceptycznie nastawiona, czy zestaw o dość małej liczbie elementów, zwłaszcza tych typowo konstrukcyjnych, sprawdzi się jako samodzielny, nie wymagając dokupienia innych zestawów. Mamy co prawda dwa inne zestawy (10575, 10517 - oba polecam), ale na potrzeby testów zdecydowałam ich jak najdłużej nie dołączać. 

http://www.lego.com/pl-pl/duplo/products/my-first-duplo-sets/10616-my-first-playhouse
źródło/source: http://www.lego.com/pl-pl/duplo/products/my-first-duplo-sets/10616-my-first-playhouse
Na początku przedstawię Wam co dokładnie znajdziemy w pudełku z tym zestawem. Klocków, jak wspomniałam, nie jest dużo, bo 25 elementów, z czego 4 stanowią drzwi/okna, a 2 - figurki dzieci. Wizualnie bardzo ładnie prezentuje to strona LEGO:

źródło/source: http://www.lego.com/pl-pl/duplo/products/my-first-duplo-sets/10616-my-first-playhouse
Pomimo moich obaw, ilość elementów okazała się całkowicie wystarczająca, bo stwarza możliwość zbudowania różnych wariantów budynku, a niezależnie od tego czy zdecydujemy się na rozległą wersję parterową, czy węższą piętrową, swobodnie może on pełnić funkcję domku - szerokie elementy pozwalają umieścić w środku zarówno małych mieszkańców jak i klocki z rysunkami. Ponadto w wybudowanym wariancie parterowym - ulubionym zresztą mojego synka - możemy pozamykać różne drobniejsze elementy, które same nie wypadną, ale mogą je wydobyć małe, zręczne rączki, poprzez otwieranie drzwiczek i okienek.

Elementy zestawu posiadają różny stopień trudności łączenia i synek, którego dotychczas bawiło wyłącznie rozmontowywanie konstrukcji utworzonych przez rodziców, a samodzielna budowa szła mu opornie, w końcu nauczył się łączyć klocki - zaczynając od prostych w zamocowaniu łóżeczek, skończywszy na większych elementach domku. Muszę przyznać, że zestaw ten już na tym etapie pozytywnie mnie zaskoczył, bo pomimo, że nie dołożyłam do niego żadnych elementów z posiadanych już zestawów, synek spędza przy nim więcej czasu, niż przy poprzednich zestawach.

To jednak nie koniec możliwości stwarzanych przez ten zestaw. Kiedy bawimy się razem, odgrywamy różne scenki - ja opowiadam i pokazuję mu co robi dziewczynka, a on czasem naśladuje to chłopczykiem. Kiedy z kolei on coś pokazuje, ja opowiadam. To bardzo duża pomoc edukacyjna, jestem pozytywnie zaskoczona ile w tak krótkim czasie się nauczył, np. wie, że kiedy odwracam klocek na domku ze słoneczka na księżyc, to kończymy zabawę i dzieci idą spać (kładzie je do łóżeczek), a sam pokazuje na łazienkę, żeby się kąpać.

Oceniając ten zestaw nie można oczywiście zapomnieć o takich zaletach, charakterystycznych dla marki LEGO Duplo jak to, że klocki są duże, można śmiało powiedzieć, że bezpieczne dla dziecka w wieku zalecanym przez producenta, tj. 1,5-5lat. Są to klocki bardzo dobrej jakości, w żywych kolorach, wyjątkowo łatwe w utrzymaniu w czystości.

Jak widać zalet jest wiele, przejdźmy więc do wad... Tylko, że naprawdę ciężko te wady znaleźć. Początkowo myślałam, że zaliczy się do nich cena, biorąc pod uwagę ilość elementów i fakt, że na chwilę obecną wartość zestawu wg ceneo waha się od 60 do 75zł (bez kosztów wysyłki), na allegro od 62 do 97zł, zaś sugerowana przez producenta to 79,99zł. Można by pomyśleć, że za taką kwotę można nabyć zestaw o większej ilości elementów, jednak możliwości, jakie stwarza Mój Pierwszy Domek sprawiają, że uważam go za zdecydowanie wartego swojej ceny. Muszę więc przyznać, że po raz pierwszy dane mi było przetestować coś, co w moim odczuciu wad nie posiada.

Poniżej możecie obejrzeć kilka naszych konstrukcji, wybaczcie jakość, ale jak się robi zdjęcia skrzyżowaniem telefonu z tosterem, to ciężko wiele wymagać od końcowego efektu. ;D

tak jest gdy Tata powtarza, że śniadanie można jeść w łóżku

za domem nic się nie dzieje

trzeba przyznać, że wnętrze przestronne

pora spać, najlepiej pod gołym niebem

dzień dobry - tym razem piętrowo

i dobranoc - również piętrowo

A tak producent prezentuje ten zestaw na krótkim filmiku:

źrodło/source: http://www.lego.com/pl-pl/duplo/products/my-first-duplo-sets/10616-my-first-playhouse

Podsumowując - jak na LEGO Duplo przystało - świetny produkt. Gorąco polecam jego zakup i to nie jako dodatek, ale jako jeden z pierwszych zestawów, ba - nawet jako ten całkiem pierwszy, bo nie dość, że zapewni dziecku sporo frajdy, wspomoże rozwijanie jego zdolności manualnych i kreatywności, to jeszcze spełni dodatkowe walory edukacyjne - dzięki odgrywaniu scenek.



PS. Jeśli też chcecie mieć okazję do testowania różnych produktów - zarejestrujcie się w serwisie, będzie mi miło, jeśli zrobicie to z mojego linka. Jeśli ktoś kiedyś miał styczność z serwisem, ale zniechęcił się z powodu wymogu zaproszenia (skutecznego) 5 osób, żeby mieć szansę na testy, to informuję, że od tego roku wszystko się zmieniło i nie jest to wymóg warunkujący udział w teście. Każdy ma szansę, niezależnie od tego, kiedy się zarejestrował, czego najlepszym przykładem jestem ja, bo do obu testów, w których miałam szczęście brać udział, zakwalifikowałam się nie mając tylu osób w grupie. :)

14 komentarzy:

  1. Matko Zabawko5 marca 2015 20:45

    Gratuluje testowania :) Miłe uczucie jak Cię wybierają.
    Cena rzeczywiście jest wysoka ale to LEGO - uważam, że warto za tą cene.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj fakt, bardzo mile, zwłaszcza, jak do testu dostaje się coś, co trafia w Twój gust. Miałam parę testów z portalu, którego nazwy nie podam z grzeczności, które się nie pojawiły, bo wymagano ode mnie wyłącznie pozytywnej opinii (a miałam neutralną). Nie lubię być stawiana w takiej sytuacji, więc stwierdziłam, że w takim razie nie napiszę nic.
    A co do ceny - to nie chodzi tylko o to, że to Duplo - bo za dobra markę warto zapłacić, tylko zanim synek się zaczął tym zestawem bawić, to myślałam, że te sugerowane przez producenta 79,99zł za 25 elementów to bardzo dużo - są tańsze zestawy Duplo z tyloma klockami, albo w zbliżonej cenie za to o większej ilości elementów. Muszę jednak przyznać, że ten stwarza naprawdę wiele możliwości zabawy, że uważam, że jest wart swej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Również mamy z małym możliwość testowania tych klocków dzięki TestMeToo :) Mojemu małemu naprawdę przypadły do gustu i jego ulubiona zabawa to w noc i dzień:) I oczywiście zjeżdżalnia :)
    Klocki naprawdę fajne, bezpieczne i kolorowe. Mimo małej ilości elementów można budować naprawdę kreatywnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie największym zaskoczeniem było właśnie to, że ilość elementów niby niewielka, a jednak wystarczająca do super zabawy. :) No i fakt - zjeżdżalnia faktycznie jest fajna, bo "dzieciaczki" po niej faktycznie zjeżdżają, a nie spadają. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Mnie ten portal nie lubi, i nie ogarniam :P A z chęcią bym potestowała :) Zosia ma ten duży zestaw i dostała po kuzynie "ruską" podróbkę mega dużej farmy. Z krową, koniem i owieczką :) Scenki najchętniej ostatnio odgrywamy w "salonie piękności dla zwierząt" myszki minie, ale i krowa i koń też przychodzą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są te klocki, nasz MAciuś też się chętnie nimi bawi :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Tam trzeba raz w tygodniu coś z portalu udostępnić (relację swoją/cudzą, zaproszenie do dołączenia etc.), nie trzeba za to już mieć grupy 5 osób minimum. Poza tym trzeba pilnować i się logować, bo nie zawsze informują o nowej ankiecie mailem. Jak Twoje odpowiedzi pasują do tego, co ma być testowane, to trafiasz do grupy, z której wybierają ok tysiąca testerów. Dla mnie to był drugi test - pierwszy miałam sos TaoTao.

    OdpowiedzUsuń
  8. A też z TestMeToo się załapaliście do testów, czy kupiliście/dostaliście? Bo powiem szczerze, że o ile przed testami nie rozważałabym zakupu tego zestawu w prezencie, o tyle po testach zrobiłabym to bez wahania. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też miałam sos, ale mi ględzili, że nie udostępniam recenzji, i szczerze nie wydawało mi sieto już warte świeczki, z racji nadmiaru obowiazków ;) Wolę coś na bloga skrybnąć ;) Ale jak widać i fajne kampanie można trafić :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja udostępniam, ale i tak liczy mi się tylko jak znajomi z linku wejdą do nich, a nie zlicza tego typu wyświetleń, jak tu na blogu - relację napisałam dlatego, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ten zestaw, bo wyglądał bardzo niepozornie. Ale cóż - oczekiwania są jednakowe bez względu na to, czy testuje się produkt za 10zł czy 80zł, podobnie na wszystkich innych tego typu portalach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A no właśnie :) Dlatego teraz się skupiam na jednym :) Wcześniej tego pilnowałam ;) Teraz niby Szymko wiele czasu nie zajmuje, ale Zosia 3 razy więcej potrzebuje odkąd ma brata :P

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jakoś nie mogłam się wgryźć ;) Ale teraz trochę blogowej współpracy było, to też trzeba rozplanować. i przynajmniej 3-4 posty tygodniowo napisać oprócz tego :)

    OdpowiedzUsuń