wtorek, 6 stycznia 2015

STARTUJĄC Z POSTANOWIENIAMI W NOWY ROK

Nowy rok zawsze, w każdym razie w naszych oczekiwaniach, ma być lepszy od tego minionego. To właśnie jego obchodom towarzyszy podejmowanie postanowień, planów do realizacji - od bycia bardziej aktywnym fizycznie, znalezienia więcej czasu dla siebie, poświecenia większej ilości czasu swoim pasjom, przez zmianę pracy ("bo jeszcze tydzień z tym pajacem, a oszaleję") czy rzucenie nałogu, po zakończenie toksycznego związku czy też zakochanie się i wiele wiele innych. "Będę więcej" i "nie będę" stają się symbolem początku roku, niestety często ze słomianym zapałem do towarzystwa.

źródło/source: http://iqkartka.pl/
Każda z nas potrzebuje czegoś innego, żeby podołać postanowieniom. Dla jednej będzie to motywacja, dla innej pochwala czy nagroda, jeszcze inna zwyczajnie potrzebuje towarzystwa, są też takie, które najpierw muszą pokonać słabość do wymówek. Jeśli dotąd z postanowień noworocznych niewiele wynikało, poczytaj - może w końcu coś się zmieni.

1. Postanowiłaś, że rzucisz palenie
To trudne wyzwanie, wiem co piszę - sama długo byłam niewolnicą tego nałogu, wmawiając innym (a przede wszystkim samej sobie), że to lubię, że sprawia mi to przyjemność, że mnie to "odstresowuje", że poranna kawa bez papierosa jest "niespożywalna", a drink w pubie smakuje lepiej, że mi z tym do twarzy... Pewnie palacze mogliby swoje do tej listy dorzucić. Z papierosem ciężko wygrać, gdy prócz głodu nikotynowego odczuwasz efekty prania mózgu, które każe Ci myśleć, że rzucając palenie coś tracisz, a po trzech godzinach niepalenia z tęsknotą i zazdrością patrzysz na kogoś, kto właśnie zaciąga się dymkiem. "Lubię to, ale trzeba rzucić, bo [tu wstaw powód]." Gdyby nie to, każdy palacz analizując bilans zysków i strat podjąłby próbę rzucenia (znacznie częściej skuteczną), a tymczasem wielu zwyczajnie nie chce. Jeśli chcesz rzucić ten zgubny nałóg - odpuść sobie plastry, gumy, tabletki, nawet nie wyrzucaj obecnie posiadanej paczki papierosów, ale przeczytaj od początku do końca książkę, której autorem jest Allen Carr pt. "Łatwy sposób na rzucenie palenia". Dasz radę!

2. Postanowiłaś zdrowiej się odżywiać
Nie zmieniaj od razu gwałtownie całego jadłospisu (bo potem jednym z największych 5 marzeń okazuje się np. jajko sadzone), ani nie wyrzucaj z niego całkowicie lubianych aczkolwiek niezdrowych potraw (ale ogranicz). Przede wszystkim postaw na regularne odżywianie - 5 posiłków dziennie. Szukaj nowych zdrowych przepisów (eksperymentuj) i powoli wprowadzaj je do swojej kuchni. Szukaj informacji, czytaj etykiety i uważaj na pułapki np. kiedy radzą by zastąpić chipsy suszonymi owocami pamiętaj, że choć będą zdrowszą przekąską (bo nie będą miały tyle tłuszczów), to będą bardzo bogate w cukry, a łatwo o ich duże spożycie - nie jest problemem zjeść 6 jabłek w formie suszonych plasterków, a 6 świeżych jabłek? ;) Nie warto też eliminować z diety zbyt dużej ilości składników, które wini się za tycie: tłuszczy i cukrów. Wybierajmy je jednak z głową, w kuchni mile widziane są dobre naturalne tłuszcze (PS. olej kokosowy jest przereklamowany w kuchni, za to dobry do suchych końcówek włosów), dostosowane do ich przeznaczenia np. nie używajmy do ewentualnego podsmażenia oleju, który łatwo się pali. Jeśli zaś chodzi o węglowodany - jeśli jesteśmy aktywne nie bójmy się ich spożyć przed treningiem (nie bezpośrednio, tylko minimum godzinę) - dostarczymy organizmowi paliwa. Dlatego np. maratończycy mają dzień przed startem pasta party (posiłki z makaronu słynącego z bycia bogatym w węglowodany), a na punktach żywieniowych czekają na nich banany czy kostki cukru. Zdrowa dieta to nie "samo zielsko" czy "xxxx kalorii" - zdrowa dieta to zbilansowana dieta, z produktów jak najmniej przetworzonych i regularne posiłki.

3. Postanowiłaś więcej się ruszać
Zacznij od wyznaczenia sobie celu do osiągnięcia np. wymarzona sylwetka,  czy poprawa kondycji by awaria windy nie wprowadzała w stan przedzawałowy. Może to być ukończenie jakiegoś wyzwania, np TEGO, a potem jego kontynuowanie np. na poziomie zaawansowanym. Na drodze do celu przyda się coś do wytyczania założeń, monitorowania trzymania się planu i postępów, a możliwości sporo - czy to osobisty elektroniczny asystent treningu, czy to FITOMENTO - osobisty wirtualny trener z gotową bazą ćwiczeń. Można też wybrać wersję papierową (jako dodatkową lub podstawową), Różowa Klara przygotowała całkiem fajny organizer - ja już swój mam.
Jeśli dotąd do aktywnych było Ci daleko, warto na początek chociaż pomyśleć o zadbaniu o mięśnie brzucha, nie tylko dlatego, że płaski brzuch jest ładny, ale przede wszystkim dlatego, że wraz z mięśniami grzbietu stanowi coś w rodzaju "gorsetu" podtrzymującego ciało. Jeśli mięśnie brzucha są słabe, utrzymanie całego ciężaru ciała (czasem dodatkowo i dziecka) spada na mięśnie przy kręgosłupie, a co za tym idzie, z biegam czasu możemy się zacząć "zaprzyjaźniać" z bólem pleców. Ten zestaw ćwiczeń zajmuje TYLKO 8 minut, tyle co filmik, który uwzględnia nawet krótkie przerwy na odpoczynek, a pomoże Wam wzmocnić te partie ciała. Również dobrym ćwiczeniem wzmacniającym wiele grup mięśni (w tym i brzucha) jest deska/plank, której poświęcenie kilku minut dziennie da pozytywne efekty.  Oczywiście warto również dodać do tej aktywności pracę nad innymi grupami mięśni. Ponadto pamiętajmy, że jeśli postawimy na sport, który nie angażuje wszystkich grup mięśni np. na bieganie, to ćwiczenia wzmacniające mięśnie brzucha i pleców są obowiązkiem (podobnie jak rozciąganie po treningu, którego unikanie jest jednym z głównych błędów początkujących biegaczy) - inaczej kontuzje szybko zaczną weryfikować nasze plany i postanowienia.


A na koniec:
Jeśli szukasz motywacji - zajrzyj do Szalonookiej - już ona Ci powie jak ruszyć dupę. ;D Tylko wcześniej koniecznie zajrzyj TUTAJ, żeby się upewnić, że żadna z najgłupszych wymówek nie próbuje zostać Twoją Najlepszą Przyjaciółką W Nierealizowaniu Postanowień Noworocznych..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz