czwartek, 18 września 2014

KUPUJEMY BUTY DO BIEGANIA

Jak kiedyś już wspominałam buty do biegania są jednym z najważniejszych (powiedziałabym nawet, że najważniejszym) elementem wyposażenia biegacza. Jeśli początkujący się uprze, bo np. biega krótkie dystanse i niewiele się poci, to może nosić zwykłe koszulki bawełniane czy dresy zamiast ciuchów technicznych, ale z obuwiem jest już inna bajka. To ono niesie nas w trasę, przyjmuje na siebie ciężar naszego ciała, amortyzując nasze kroki, dlatego musi być odpowiednio dobrane, by zminimalizować ryzyko kontuzji, a w szczególności - nie stać się jej przyczyną.

źrodło/source: http://natural-born-runners.pl/product-pol-1347-Damskie-buty-do-biegania-Asics-GEL-OBERON-7-SS13.html (Natural Born Runners)
Zanim rozpoczęłam swoją przygodę z bieganiem wydawało mi się, że wystarczą buty sportowe potocznie zwane "adidaskami". Potem wydawało mi się, że wystarczy, że wezmę pierwsze lepsze buty do biegania, a jednak to nadal za mało. W praktyce są cztery istotne kwestie, na które powinnyśmy zwrócić uwagę kupując buty treningowe.


1. Rozmiar
Każda z nas zna swój rozmiar, przeważnie niezmienny od lat. W tym przypadku jednak nie tylko będzie zależał on od marki (np. długość wkładki 27cm, to zależnie od producenta rozmiar 41-42,5), to jeszcze będzie się różnił od tego jaki mamy zwykle, gdyż buty do biegania powinny być minimum 0,5cm (nawet do 1,5cm) większe od tych używanych do chodzenia. Ma to na celu, by but nie uciskał stopy gdy ta mniej lub bardziej podpuchnie, co przy bieganiu nie jest niczym niezwykłym.


2. Płeć użytkownika
Kiedyś buty damskie od męskich różniły się jedynie rozmiarem i kolorystyką, obecnie jednak w związku z rosnącą ilością miłośniczek biegania, poświęcono im więcej uwagi i przy współpracy z ortopedami, szanujące się marki zaczęły dopasowywać modele damskie do potrzeb klientek. Wzięto pod uwagę m.in. różnice w budowie miednicy kobiet i mężczyzn (co się przekładana chód i sposób stawiania stóp), inaczej dopasowany jest też stopień amortyzacji, gdyż kobiety z reguły są lżejsze. A wszystko to, by biegało nam się jeszcze bardziej komfortowo. Dlaczego o tym wspominam? Jeśli jest się posiadaczką stopy w "kobiecym" rozmiarze, to większych problemów z doborem obuwia nie ma, problem jest, gdy tak jak ja, po dodaniu min. 0,5-1cm do bazowego rozmiaru zaczyna się być prawie Wielką Stopą i kobiecych modeli w tym rozmiarze (zwłaszcza z niższej półki cenowej, bo nie każdego stać na buty za 600zł) jest mniej, za to męskie dają większy wybór. Jeśli tylko mamy taką możliwość starajmy się wybierać te dla kobiet, jeżeli jednak mamy pecha i brak odpowiednich dla nas rozmiarów, to lepiej postawić na męskie niż zbyt małe lub nie przeznaczone do biegania.


3. Rodzaj stopy i sposób jej stawiania
Rodzaj stopy i to jak ją stawiamy (co po części jest też wypadkową ustawienia kolan) jest kolejną cechą, która zawęża możliwości wyboru buta spośród tych przeznaczonych do biegania. Jest to bardzo istotna kwestia, gdyż w tym przypadku niewłaściwy wybór może być przyczyną bóli i kontuzji. W szanujących się sklepach dla biegaczy sprzedawcy pomogą nam określić czy nasza stopa jest neutralna, czy też (w mniejszym lub większym stopniu) cechuje ją skłonność do supinacji lub pronacji. Jeśli chcemy, to samodzielnie w domu możemy wykonać prosty test sprawdzający. Polega on na stanięciu mokrymi stopami na papierze (osobiście polecam gazetę typu Wyborczej lub ręcznik papierowy) oraz ocena odciśniętego kształtu:

źródlo/source: http://bieganie.pl/?show=1&cat=170&id=952 (portal BIEGANIE.PL)
Odcisk ten wynika nie tylko z kształtu podbicia, ale również ze sposobu stawiania stopy. Bardzo dobrze ilustruje to poniższy rysunek.

źródło/source: http://www.darszpiku.pl/jak_sie_obujesz.php (DRUŻYNA SZPIKU)
Dlaczego to takie ważne? W zależności od rodzaju stopy i sposobu jej stawiania stworzono buty, które będą właściwie podpierać i amortyzować ją podczas biegu. Jak widać u osób pronujących i supinujących występuje mniejsze lub większe odchylenie kostki do wewnątrz lub na zewnątrz; zakup niewłaściwych butów będzie to wychylenie pogłębiał, co będzie powodować dyskomfort w trakcie biegu i zwiększać ryzyko kontuzji. 
(Tak na marginesie - mam stopę lekko supinującą, więc jeśli będę publikować testy obuwia, to nie będą przydatne pronatorom, którzy testów obuwia muszą szukać gdzie indziej.)


4. Przeznaczenie (rodzaj podłoża)
Kolejną ważną cechą jest dobór buta pod rodzaj podłoża po jakim zamierzamy biegać. Komfortową sytuacją jest gdy mamy w tym celu zakupionych kilka par butów, ale ponieważ wielu finanse na to nie pozwalają, musimy wybrać but na rodzaj powierzchni, po której biegamy najczęściej.
a) outdoor - do biegania na zewnątrz:
- Buty na twarde nawierzchnie - Jeśli biegamy głownie po chodniku, asfalcie kostce, to buty na twarda nawierzchnię będą najlepszym wyborem, zwłaszcza, że sprawdzą się również na ubitych drogach polnych czy parkowych alejkach (choć nasza prędkość nieco się tam zmniejszy). Jeśli ktoś, tak jak ja, biega z wózkiem, to jestem stuprocentowo niemal pewna, że właśnie takie nawierzchnie będą u niego dominować. Nie wypowiem się na temat biegania po szutrze, bo w tej kwestii różne modele mogą się różnie sprawdzić (warto zasięgnąć opinii w sieci szukając testów danego modelu).
- Buty terenowe - Ten rodzaj obuwia przeznaczony jest do biegania po drogach polnych, górskich trasach, błocie. Z przyczyn podobnych do poprzedniego rodzaju butów nie wypowiem się o bieganiu po szutrze.
b) indoor - do biegania w pomieszczeniach - w tej grupie znajdziemy obuwie nadające się do biegania np. na bieżni w siłowni lub w domu.


Takie właśnie są 4 najważniejsze kryteria wyboru butów do biegania, oczywiście zdaję sobie sprawę, że na nich się nie skończy, ponieważ dochodzą kwestie takie jak:
a) cena - Dobrze zainwestować w buty znanej marki, niekoniecznie od razu te najdroższe, ale z doświadczenia wiem, że jakością i trwałością przebijają no-name'y, a w sieci można znaleźć trochę modeli np. z ubiegłych sezonów czy końcówki serii w przyzwoitej cenie. Warto jednak przymierzyć podobny model w sklepie, żeby mieć pewność m.in. co do rozmiaru.
b) systemy technologiczne - Mam na myśli wszelkiego rodzaju dodatkowe systemy zastosowane w bucie (każda marka ma jakieś swoje) dodatkowe podparcie czy systemy amortyzacji, specjalne właściwości podeszwy. Są buty wypakowane takimi "bajerami" po cholewkę co zwiększa komfort biegu zmniejszając ryzyko kontuzji, ale nic za darmo - nie da się ukryć, ze ilość i rodzaj zastosowanych systemów będzie miała (nierzadko znaczący) wpływ na cenę.
c) kolor - Osobiście preferuję buty w ciemnych kolorach, z prozaicznego powodu - mniej widać na nich zabrudzenia, a przecież nikt nie będzie prać butów po każdym bieganiu. ;) Jednak jest to ostatnia cecha na jaką zwracam uwagę.

 

POWIĄZANE POSTY:
- A PO TRENINGU... - izotonik domowej roboty 
- JEDZIEMY NA ZAWODY! - ten pierwszy raz na starcie

2 komentarze:

  1. jak zwykle u Ciebie pełen konkret :) Jak już skończę rodzić, to się za to wezmę :P Chyba, że zamienię to na treningi w ogródku :D ale w razie wątpliwości na pewno skorzystam z Twoich rad :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Konkret wynika z doświadczenia, bo zanim zaczęłam biegać, to byłam przekonana, że zwykłe "adidaski" wystarczą, byleby tylko były sportowe, ale po niecałym miesiącu kilka spraw sprawiło, że musiałam zasięgnąć rady u bardziej doświadczonych osób. :) Dlatego też dzielę się doświadczeniem, by nie musieli się przekonywać na własnej skórze o skutkach źle dobranych butów. ;)

      Usuń