czwartek, 26 czerwca 2014

MAMA W FORMIE: PŁASKI BRZUCH

Brzuch jest chyba największą zmorą po ciąży, szczególnie w przypadku kobiet po cesarce, które ćwiczeń tej partii ciała nie mogą rozpocząć zaraz po okresie połogu, a powinny się z tym wstrzymać około pół roku. Niektóre z moich znajomych dosłownie odliczały dni do tego momentu, wykreślając je w kalendarzu, a potem łapały się za różne programy treningowe.

źródło/source: http://kobieta.onet.pl/zdrowie/profilaktyka/trzy-proste-cwiczenia-na-plaski-brzuch/r4v7f
Osobiście najbardziej odpowiadały mi ćwiczenia trenerki niektórych Hollywodzkich gwiazd - Tracy Anderson, ukierunkowane na kształtowanie całości sylwetki, do tej pory łapię się jednak za dodatkowe zestawy ćwiczeń na konkretne partie ciała. W dzisiejszym poście będzie o tych (prócz planka) wzmacniających mięśnie brzucha.

Należy pamiętać, że przy ćwiczeniach najważniejsze jest ich regularne wykonywanie - lepsze efekty przyniesie kilka krótszych niż jeden bardzo długi w tygodniu, pozwoli też to uniknąć nieprzyjemnych kontuzji czy zakwasów. Pamiętajcie, by nie brać się za jakiekolwiek ćwiczenia zaraz po jedzeniu "bo akurat mam czas". Przypominam również o rozgrzewce, za którą może również posłużyć np spacer z dzieckiem.

źródło/source: http://tribesports.tumblr.com/post/88675421261/lets-work-those-abs-this-week-50-crunches-a-day
Powyższy zestaw zawiera 6 rodzajów spięć brzucha, wykonujemy przynajmniej 10 powtórzeń każdego, co daje łącznie 60 dziennie. Jeśli wszystkie 6 ćwiczeń w jednym ciągu to za kogoś za dużo, można po każdym, co drugim lub co trzecim, zrobić króciutką przerwę na odpoczynek (np. ćwiczenia oddechowe 10 głębokich wdechów i wydechów).

12 komentarzy:

  1. Mi to już niedługo wymówek zabraknie, aby odłożyć powrót do sylwetki na dzień następny :) Wyglądam jak wyglądam jednak sen wygrywa a lato tuż, tuż :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo największym wrogiem jest właśnie wymówka, ale przy nich odsyłam do zapoznania się ze stroną i blogiem Mari Kang (pisałam nawet o niej jeden post). Ma 3 dzieci, a wygląda tak, że niejedna kobieta mogłaby jej zazdrościć. Dodam, że nie zawsze tak było, bo jeszcze przed pierwsza ciążą do najszczuplejszych nie należała.

      Swoją drogą ja sobie bardzo chwalę bieganie z dzieckiem, bo masz 2w1 - trening i spacer. ;) A za używany jogger dałam 300zł i był to jeden z moich najlepszych wydatków.

      Usuń
  2. My ćwiczymy i się męczymy, a celebrytki tylko udają, a tak naprawdę korzystają z szerokiego wachlarzu usług medycyny estetycznej:) To nie fair!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszę Cię - też muszą ćwiczyć i pilnować linii, bo efekt nie jest permanentny i zaniedbania prowadziłyby do regularnego operowania, co jest zbyt niebezpieczne. A wyglądać muszą, bo bez tego dobrze płatne role mogą być poza ich zasięgiem.Ale fakt faktem - nie dotyczą ich takie zmartwienia jak nadmiar skory po odchudzaniu. No i też zmagają się z rozstępami (choć mają więcej możliwości) i cellulitem.

      Usuń
  3. ja w końcu zabrałam się za moje ciało. Mam nadzieję, że moja motywacja pójdzie w parze z efektami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki. Pamiętaj, że nie rozbija się tylko o lepszą figurę, ale również o lepszą kondycję i niech Cię przede wszystkim to drugie motywuje. :) Z endomondo (o którym pisałam w poprzednim poście) możesz się zaprzyjaźnić i planować treningi, bo dyscyplin u niego dostatek. :)

      Usuń
  4. Ja to sie nie umiem zmobilizowac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam z tym na początku problem, bo mój mąż nie narzekał na mój wygląd po ciąży. Ale mi za bardzo nowy, wcale nie lepszy, image przeszkadzał. ;) Wejdź sobie na stronę Marii Kang - ona może, a my nie? Kto jak nie my?!

      Usuń
  5. Koniecznie uważajcie na tzw. "brzuszki" jeżeli macie jakiekolwiek problemy z kręgosłupem, gdyż one okrutnie go nadwyrężają. Jest cała masa ćwiczeń na mięśnie brzucha, które nie wymagają leżenia na płasko i można je wykonywać nawet podczas codziennych obowiązków:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja nie uznaję klasycznych brzuszków tyko tzw. spięcia. No i plank. ;)

      Usuń
  6. Jestem po cesarce, ale od niej minęło już ponad półtora roku i jakoś nie umiem się zmobilizować. Brzuszek nadal jest i coraz bardziej mnie to męczy. Są okresy, w których ćwiczę i dobrze się czuję, lecz później mam chwilę słabości i znowu wszystko wraca do normy:). Mój problem to niekonsekwencja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może warto się zaprzyjaźnić z endomondo? http://ja-pasjomatka.blogspot.com/2014/06/twoj-osobisty-asystent-treningu.html Nie tylko ja sobie chwalę jego wsparcie w konsekwentnym realizowaniu wytyczonych sobie sportowych celów. ;)

      Usuń