czwartek, 22 maja 2014

CIAŁO DO REMONTU

Za wielką wodą czy też w krajach, gdzie przeciętne (a nawet najniższe) zarobki pozwalają na znacznie więcej niż u nas operacje plastyczne nie są niczym rzadkim i coraz więcej kobiet decyduje się tam na poprawę swojego wyglądu przy pomocy skalpela, mniej inwazyjnego lasera czy zastrzyków z botoksem lub kolagenem. Kiedyś wydawało mi się to wszystko fanaberią, a kobietę decydującą się na to postrzegałam jako skupioną wyłącznie na własnym wyglądzie, jedyne uzasadnienie dla operacji plastycznych znajdując np. w oszpeceniu wynikającym z poważnego poparzenia, czy po mastektomii.

źrodlo/source: http://modanaspa.pl/operacje-plastyczne/
Wszystko się zmienia - teraz tak nie uważam. Widząc jak mniejsze lub większe poprawki, na które czasem latami odkładały moje znajome, odmieniły ich życie, je same i okazały się nie być takimi fanaberiami - nie dziwię się już ludziom, którzy się na nie decydują.

1. Duże piersi
Z piersiami to jest tak, że jak ktoś ma małe, to chce mieć większe. A jak już ma duże? Z tym problemem zmagała się znajoma - M., która sporymi (miseczka K) piersiami została obdarzona pomimo posiadania bardzo szczupłej figury. Problemy ze znalezieniem właściwej bielizny czy ładnych ubrań, zwłaszcza u nas w kraju, panowie przemawiający do jej biustu, zamiast do niej - to były najmniejsze z jej zmartwień. Codzienne dźwiganie takiego balastu z czasem zrodziło nieustanny ból pleców. Zapadła decyzja, po roku odmawiania sobie wszelkich przyjemności miseczka K zmieniła się na miseczkę D, a M. zyskała sporo energii życiowej, znalazła sobie nowe pasje, bo chroniczne bóle przestały ją ograniczać.

2.Efekty uboczne odchudzania
Inna znajoma - K. zawsze była klasycznym pulpecikiem, z gatunku tych, co to łatwiej przeskoczyć niż obejść, ale któregoś dnia powiedziała sobie dość i wzięła się ostro do pracy - dieta, ćwiczenia, a kilogramów ubywało. Niestety - nie można było tego powiedzieć o rozciągniętej przez lata skórze, która po znacznej utracie wagi nieestetycznie wisiała i nie zachęcała do włożenia stroju kąpielowego. Tu również z pomocą przybył skalpel, który okiełznał tę cielistą sukienkę i pozwolił K. w pełni cieszyć się efektami pracy nad sobą. I założyć bikini. ;)

Czy sama bym się zdecydowała na poprawę swojego ciała? Cóż, każda z nas chce być piękna (a przynajmniej nie być brzydką - tak już mamy), staramy się trzymać nasze ciała w ryzach - choćby balsamem, czy kremem, dieta ćwiczeniami. A coś więcej?
Tak, jeśli będzie mnie stać, zdecydowałabym się po ostatniej z planowanych ciąży na "remont". ;) Ale nie całkowity - część przecież mogę "wyremontować sama".  Co zatem bym naprawiła? Możemy pogodzić się z wyglądem ciała po ciąży, możemy je pokochać, ale nie czarujmy się - jeśli miałyśmy tego pecha zostać po ciąży "tygryskiem", to nawet jeśli zaakceptowałyśmy te paski, które kremy mogą uczynić najwyżej mniej widoczne, to chyba żadna z nas nie powie "rozstępy są piękne - każdemu polecam". ;) Co prawda to nie operacja, tylko inny rodzaj poprawiania swojego ciała, ale na całkowitą likwidację rozstępów, bardzo chętnie bym się zdecydowała.

Widząc pozytywne zmiany jakie wniosły w życie niektórych ludzi chirurgiczne czy kosmetyczne poprawki, nie krytykuję już większości tego typu zabiegów. Większości, bo nigdy nie przekonam się do operacji, których efekt w krótkim czasie daje to, co można osiągnąć własną pracą, np. coraz bardziej popularny "sześciopak" na brzuchu jako wynik operacji a nie ćwiczeń. No i do tych, które są już nałogiem i prowadzą pacjenta do bycia swą własną karykaturą lub mają mu nadać dziwaczny wygląd (np. dorabianie sobie rogów, spiłowywanie zębów "na wampira" czy inną bestię). 

A Wy? Jakie macie zdanie na ten temat? Zdecydowałybyście, a może zdecydowałyście się na poprawki?

2 komentarze:

  1. Sporo bym w sobie zmieniła jednak tego nie zrobię bo na samą myśl o szpitalu, narkozie itp aż mnie ciarki przechodzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się boję narkozy, a zresztą z moim ciałkiem się zżyłam więc jedyne czego bym się pozbyła, to tygrysie paski - laserem. ;)

      Usuń