poniedziałek, 24 marca 2014

HOBBY PASJOMATKI #1: ROLEPLAYING

Będzie o grach, ale nawet jeśli to słowo kojarzy Ci się wyłącznie z czymś dla dzieciaków, poświęć nieco czasu na lekturę tego postu. Nawet jeśli nie zachęci Cię do spróbowania, albo próba okaże się porażką (w końcu nie każdemu jest dana bujna wyobraźnia), to może pomoże Ci zrozumieć Twoje dziecko, jeśli kiedyś takie hobby wybierze, i nie traktować go jak dziecinadę.
źródło/source: http://www.darkelfdice.com/product/rpg-dice-set-metal-steel-16mm-role-playing-game-dice

Od pierwszego kontaktu z grami fabularnymi, zwanymi również RPG (Roleplaying Games) byłam nimi zafascynowana i szybko przerodziły się one w moją największą pasję, do której chciałabym również w stosownym wieku zachęcić moje dziecko. Dlaczego i czym w ogóle są? Jeśli temat jest Ci całkiem obcy poczytaj, starzy RPG-owi wyjadacze nic nowego tu nie znajdą. :P

1. Czym jest RPG?
Są gry komputerowe określane mianem RPG, ale to nie o nich jest ten post. Wiele mówi już sama nazwa zarówno polska - gry fabularne (nasuwające skojarzenie ze słowem "fabuła") jak i angielska: roleplaying games (co można skojarzyć z odgrywaniem ról). Gdybym miała jak najprościej wytłumaczyć na czym polegają, odpowiedziałabym tak:
Wyobraź sobie, że wraz z przyjaciółmi macie stworzyć scenariusz do przedstawienia. Każdy z Was otrzymał lub sam stworzył swoją unikalną rolę, którą przyjdzie mu zagrać, ale jedynie w zakresie tego jak jego postać wygląda, skąd pochodzi, co umie, jaka jest, co nosi ze sobą, jaka jest jej rodzina, z kim się przyjaźni, kogo zna, czy ma zwierzę, co spowodowało, że znalazła się w swej aktualnej sytuacji itp. I tu zaczyna się gra, w trakcie której wspólnie tworzycie jedyną i niepowtarzalną historię - opowiadając co robi Wasza postać, prowadząc jej rozmowy... Skąd wiecie co ma robić czy mówić? To Wy wszystko wymyślacie i od działań Waszej grupy zależy przebieg akcji "przedstawienia". Pomaga Wam przy tym bezstronny narrator (Mistrz Gry), który "nakręca" fabułę, opisuje Wam miejsca, w które zdecydowaliście się udać, bądź znaleźliście się w nich wbrew swej woli w skutek swoich działań, odgrywa osoby, które spotykacie, rozstrzyga o konsekwencjach Waszych działań, opisuje wszelkie wydarzenie na które nie mieliście wpływu, albo nawet nie wiecie, ze mieliście...

2. Co potrzebne jest do gry fabularnej?
Do klasycznej gry fabularnej w zasadzie nie potrzeba niczego prócz zgranej ekipy graczy i jednej dodatkowej osoby bez własnej postaci - dobrego Mistrza Gry (zwanego dalej MG). No dobra, przesadziłam. Graczowi przyda się kartka papieru, będąca tzw. Kartą Postaci, na której znajdą się wszelkie szczegóły odgrywanej roli oraz ołówek. Przydadzą się również wielościenne kości (wynik rzutu rozstrzyga różne sytuacje w trakcie gry, ich ilość i rodzaj zależy od tzw. systemu, ale o tym później), ale z doświadczenia wiem, że żaden szanujący się MG nie zjawi się na sesji bez swojego zestawu, nie są więc obowiązkowe dla gracza. Jeśli zaś czujemy się na siłach być samym Mistrzem Gry i tworzyć główną osnowę zdarzeń, w które wplączą się bohaterowie graczy, warto prócz kości zaopatrzyć się w podręcznik (czasem i dodatki) do wybranego systemu (i to, jeśli się w ogóle na to zdecydujemy, jest w zasadzie największym wydatkiem).

3. System, system... co to jest ten system?
Mówiąc najprostszymi słowami system określa realia w jakich będzie się toczyć akcja gry. Może to być świat tzw. "heroic fantasy" - elfy, krasnoludy, smoki, orki - takie bajery, a w tym wszystkim drużyna bohaterów gotowa do heroicznych czynów, czyli klasyczne "Dungeons&Dragons". Lubimy fantasy, ale heroizm to nie dla nas, pociąga nas coś "mroczniejszego"? "Warhammer" może być niezłym wyborem. Dobra, rozumiem, fantasy jest oklepane, Hobbit niedawno w kinach leciał, a Władcę Pierścieni co jakiś czas przypomina TVN, mam dać coś innego? Wampiry! Wilkołaki! To ponoć ostatnio "trendy". Proszę bardzo, nie będzie co prawda świecących i/lub niepłonących w słońcu krwiopijców, ale mamy Świat Mroku (World of Darkness), a w ramach niego takie systemy jak Wampir, Wilkołak czy Mag, zależnie od tego jakim "odmieńcem" mamy ochotę zagrać, ale zawsze można zdecydować się być człowiekiem pragnącym uniknąć roli posiłku. ;) Każdego z systemów Świata Mroku jest kilka rodzajów, co stwarza możliwość lepszego dopasowania świata gry do swoich oczekiwań, jeśli np. nie chcemy być wampirem w świecie współczesnym, możemy zdecydować się na średniowieczne "Mroczne Wieki". No dobra, to też nie podeszło? To może sesyjka np. detektywistyczna w świecie, w którym istnieją stworzeni w przez Lovecrafta przedwieczni? Horror to też nie to? Hmm... To może Ameryka po buncie maszyn, w dużej mierze napromieniowana, liczy się przetrwanie, elektronice ufać nie można, ludziom zresztą też, pieniądze nie istnieją - zastąpił je handel wymienny oparty o wirtualną walutę, a choroby... każdy jest na coś chory i prędzej mu nowa choroba dojdzie, niż się wyleczy ze starej. Nie przesadzajmy, może coś zwyczajnego, swojskiego, bez kataklizmów czy rzeczy nadprzyrodzonych? Da radę! "Dzikie Pola" i Polska w czasach Sarmacji będą ok? Systemów jest cała masa i nie dam rady wymienić tu wszystkich istniejących, grunt to znaleźć coś dla siebie. A jeśli nic nam nie odpowiada? To może warto ze znajomymi stworzyć swój system, swój świat?

4. Czy granie w gry fabularne coś daje?
Daje! Prócz samej fantastycznej zabawy daje całkiem niezłe korzyści:
a) Rozwija wyobraźnię, pobudza kreatywność, wspomaga naukę szybkiego podejmowania decyzji oraz komunikatywnego wysławiania się. Pierwsza próba kreatywności i naszej wyobraźni czeka nas jeszcze przed samą grą - to my musimy stworzyć naszą postać, nadać jej osobowość i historię, stworzyć jej temperament, wady zalety, określić ją dla siebie samego w sposób możliwie jak najbardziej dokładny, aby móc ją potem odgrywać. W trakcie samej gry z kolei prócz szybkiego wymyślania i szukania rozwiązań będzie od nas wymagane szybkie podejmowanie decyzji. Umiejętność właściwej komunikacji w grze pomoże nie raz zdobyć przydatne informacje, dostać się w zamierzone miejsce, przekonać kogoś do swoich racji... Nie sądzicie, że te umiejętności ćwiczone przy grze przydają się w życiu?
b) Sprzyja podtrzymywaniu przyjaźni i znajomości lub nawiązywania nowych. Do gry potrzebna jest grupa osób, które siądą z nami, spędzą z nami sympatyczny wieczór i będą się świetnie przy tym bawić. (PS. Wiecie, że na takim graniu, określanym mianem sesji, praktycznie wcale nie pojawia się alkohol?)
c) Nie wymaga dużych nakładów finansowych, a nawet pomaga oszczędzać. Jak pisałam wcześniej graczowi wystarczy ledwie kartka papieru i ołówek, więc wydatek prawie żaden. Poza tym ponieważ z doświadczenia wiem, że lepiej czuje się "ten klimat" przy świetle świec, to prąd zaoszczędzony. Niestety czasem te sesje gier fabularnych przy świecach wywołują głupie stereotypy i mylenie sesji gry fabularnej z czarną mszą przez osoby niezaznajomione z tematem, niestety szczególnie brylują w tym nieuświadomieni, a co za tym idzie - spanikowani - rodzice. Wracając do tematu oszczędzania - oszczędzony jest również prąd niezużyty przez komputer. ;)

5. OK. Pisałaś, że o odgrywaniu roli na zasadzie opisywania jej poczynań, a czy można ją odgrywać normalnie, jak w teatrze?
Jasne - do tego celu organizowane są LARPy (Live Action Role Play), na które gracze szykują nierzadko bardzo piękne kostiumy (no - tu już są koszty), odgrywają przydzielone sobie role niczym aktorzy teatralni, oczywiście zmuszeni do improwizacji w kwestii zachowań i wypowiedzi. Ze względów bezpieczeństwa (i moralnych) na LARPie obowiązuje zakaz dotykania współgraczy, szczególnie w kategorii odgrywania konfliktów czy uwodzenia. Jeśli ktoś ma szczęście mieszkać w Warszawie, może wpaść do Paradox Cafe, a pozostałym pozostaje jedynie obejrzeć galerię z różnych LARPów.

6. Nikt z moich znajomych nie gra, gdzie znajdę chętnych do gry?
Chętnych do wspólnej gry możemy szukać w internecie, np w grupach Fejsbukowych albo na konwentach fanastycznych, którym zapewne za jakiś czas poświęcę osobny post.


Ponieważ dla mnie gry fabularne to temat znany od lat i bardzo bliski, więc pewne rzeczy traktuję machinalnie jak oczywistości, to mam nadzieję, że udało mi się w miarę dobrze zobrazować niezaznajomionym z tematem tę fantastyczną formę rozrywki i spędzania czasu ze znajomymi. W razie czego postaram się odpowiedzieć na wszelkie pytania, jeśli jakieś będą. A wy? Co sądzicie o tej idei? Zagrałybyście? Poleciłybyście dziecku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz