środa, 12 marca 2014

EKWIPUNEK POCZĄTKUJĄCEGO BIEGACZA

Kiedy podejmujesz tę decyzję "będę biegać", warto zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt, po pierwsze - dla naszego komfortu, po drugie - dla naszego zdrowia. Ilość i rodzaj rzeczy, jakie będą nam potrzebne zależy od tego ile planujemy biegać, jakie dystanse chcemy pokonywać i po jakiej powierzchni przyjdzie nam biegać.

źródło/source: http://www.facebook.com/media/set/?set=a.400879389967896.93857.100514503337721
Motywatory Runner's World
Na początek nie ma co kupować ogromnej ilości superdrogich rzeczy, zwłaszcza jeśli nie mamy pewności, że nasz zapał nie skończy się po tygodniu albo przy najbliższych opadach deszczu. No chyba, że kogoś motywują np. nieużywane buty za 400zł. ;D

CO POCZĄTKUJĄCY BIEGACZ ZAKUPIĆ POWINIEN:
Tutaj na początek polecam wybrać się na wycieczkę do Decathlonu (zwłaszcza w środy, gdy chyba we wszystkich Decathlonach można negocjować ceny tzw. "Końcówek Serii", które i tak same z siebie są poprzeceniane). Jeśli chcemy przyoszczędzić dobrze właśnie tam szukać "zestawu początkującego", no chyba, że ktoś woli płacić więcej, byle towar był z "tegorocznej kolekcji", to jego sprawa, w portfel mu nie zaglądam. ;P Powiem szczerze - w ciuchy biegowe zaopatruję się głównie w Decathlonie, czasem w Factory Outlet w sklepie Asicsa (ale to drugie początkującym odradzam - finanse) oraz w sklepie internetowym Nessi. ;)

A) BUTY DO BIEGANIA
Jeśli trafimy do Decathlonu, to łatwo wybrać buty gdyż praktycznie każdy model posiada informację na jaką powierzchnię jest przeznaczony. Początkującym polecam model Ekiden 50 KALENJI, który jest stosunkowo niedrogi a do biegania całkiem przyzwoity, dużo lepszy niż buty do biegania z marketów czy zwykłych obuwniczych (a cena, jak widać, zbliżona).
Bardzo ważne jest, żeby buty do biegania miały właściwą wentylację, dobrze amortyzowały podczas biegu i pewnie trzymały stopę. Muszą być również dobrane odpowiednio do powierzchni, po jakiej chcemy biegać - inne będą buty na asfalt, a inne w teren. Pamiętajmy, aby nie kupować butów "na styk" nawet jeśli stopa już nam nie rośnie i od lat nosimy ten sam rozmiar - po dłuższym biegu stopy zwykle puchną, więc zbyt dopasowane buty zaczynają cisnąć; lepiej wybrać buty pół rozmiaru większe. Ponadto powinnyśmy sobie zadać trud i sprawdzić jaki mamy typ stopy i pod tym kątem wybrać buty (normalny, dla pronatora lub supinatora), chociaż są "szkoły" twierdzące, że to bez znaczenia (z którymi osobiście się nie zgadzam), byle tylko wybierać te dla stopy normalnej. Jedno jest pewne - jeśli nie chcemy bieganiem narobić sobie więcej szkody niż pożytku, nie wybierajmy do biegania pierwszych lepszych butów sportowych do biegania nieprzeznaczonych. O szczegółach właściwego doboru butów do biegania możecie poczytać TUTAJ.
Jeśli uda nam się zabiegać ten model i wytrwamy w swym zaangażowaniu, to możemy porwać się na zakup droższych butów, tylko, na Boga, jeśli chcemy kupić buty przez internet, bo tańsze, najpierw przymierzmy w jakimś sklepie ten upragniony model. Bardzo dobrze sprawdzają się buty marek Asics, New Balance, Nike, Mizuno, Adidas, Reebok - są warte swej ceny, ale nie proponuję ich zakupu osobom, które nie mają pewności, że ich zainteresowanie bieganiem nie skończy się po miesiącu.

B) KOSZULKI TECHNICZNE
Zapewne wiele z Was ma  w szafie choćby ze 2 bawełniane T-shirty, które mogłyby przeznaczyć do biegania, ale osobiście odradzam ten pomysł. Nawet jeśli komuś nie przeszkadzają nieestetyczne plamy potu, jakie na bawełnie momentalnie są widoczne, to taka mokra koszulka lepiąca się do ciała nie jest niczym przyjemnym, a nawet może grozić przeziębieniem.
Na początek warto zakupić dwie koszulki (drugą z długim rękawem) techniczne np. CLUB KALENJI  z Decathlonu- jak widzimy cena nie przeraża, a ten typ materiału odprowadza wilgoć od ciała i wbrew mitom, jakie krążą wokół ubrań ze sztucznych materiałów - pozwala skórze oddychać. Ponieważ koszulka z takiego materiału bardzo szybko schnie, na początek nawet jedna z danego rodzaju wystarczy, jeśli przepłuczemy ją zaraz po bieganiu, a zwłaszcza gdy biegamy co drugi dzień (a to bardzo dobra częstotliwość). Warto jest również zwrócić uwagę na to, by koszulka posiadała elementy odblaskowe.
Jeśli wytrwamy w swoim postanowieniu w bieganiu i będziemy pokonywać dłuższe dystanse, możemy pomyśleć o droższych koszulkach renomowanych marek, np. z jonami srebra i innymi dodatkami poprawiającymi komfort biegania, ale na początek to zbędny wydatek.
Jeśli planujemy startować w amatorskich zawodach, to jest to drugi powód, by nie kupować większej ilości koszulek, gdyż na wielu otrzymamy je w ramach pakietu startowego (za opłatę startową, żeby zbyt pięknie nie było). Obecnie z 10 koszulek kupnych mam 2, niestety jak dotąd na zawodach zebrałam tylko takie z krótkim rękawkiem i bez rękawków, więc o taką z długim rękawem trzeba zadbać samemu. ;D

C) SPODENKI/LEGGINSY/SPÓDNICZKA DO BIEGANIA
Tutaj również warto zainwestować w produkt o właściwościach odprowadzających pot na zewnątrz, w zależności od pory roku (a zatem średniej temperatury), w której zaczynamy bieganie.
Na lato bardzo dobrze sprawdzają się krótkie spodenki lub legginsy (osobiście wolę te drugie) np. ELIORUN KALENJI. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest też spódniczka do biegania np. ELIOPLAY KALENJI. Ze względu na to, że szybko schną na początek wystarczy nam 1-2 szt.
W chłodniejsze dni należy zdecydować się na długie legginsy, które dostaniemy w wersji z materiału podobnego do tych letnich (sprawdzają się w porze wiosennej i jesiennej) oraz takiej z dodatkową izolacją termiczną na zimowe dni, np. takie z serii ELIORUN KALENJI.
Tutaj podobnie - jeśli wytrwamy w swoim postanowieniu regularnego biegania i zaczniemy pokonywać coraz dłuższe dystanse, możemy pomyśleć o inwestycji w droższe, aczkolwiek znacznie bardziej komfortowe ubrania.

D) BLUZA/KURTKA DO BIEGANIA
W chłodniejsze dni sama koszulka to za mało, warto więc pomyśleć o bluzie lub kurtce do biegania, która będzie posiadała właściwości izolacyjne, pozwalające na utrzymanie właściwej temperatury ciała podczas biegu. Możemy zdecydować się na kurtkę wodoodporną (na wypadek biegania również w deszczu), ale ja nie jestem zwolenniczką zestawu "do wszystkiego", więc proponuję zwykłą bluzę z izolacją termiczną np. taka z serii ELIORUN KALENJI, a do tego cienką "oddychającą" kurteczkę przeciwdeszczową. Tutaj również elementy odblaskowe są wskazane, na wypadek, gdyby wieczorne bieganie przeciągnęło nam się do zmroku (niektórzy tak lubią).
Ceny są przeróżne, ale uważam, że nie mając pewności, że wytrwamy w bieganiu na początek wystarczy podstawowa Decathlonowa Kalenji,zwłaszcza że jest całkiem niezła i dość trwała, a potem, jeśli się ma ochotę można wydawać pieniądze na droższe.
Na bardzo chłodne dni zakładam na wierzch cienki polar.

E) BIELIZNA DO BIEGANIA
Wybierając bieliznę do biegania decydujmy się na tą typowo sportową ze względu na gatunek materiału z którego jest wykonana. Ja polecam tą bezszwową i dobrze dopasowaną, bo nic tak nie uprzykrza jakiegokolwiek sportu (czy nawet spaceru), jak podwijająca, przesuwająca, czy - co gorsza - wrzynająca się bielizna. Ma ona też te zaletę, że nie odznacza się wyraźnie pod sportowym ubraniem.
Przy zakupie sportowego stanika, pamiętajmy, że nie musi być on seksowny, tylko ma byc wygodny i pewnie przytrzymywać biust - nie tylko dla naszego komfortu biegania, ale i dla dobra naszych piersi. Polecam podczas przymiarki  nie tylko pooglądać się w bezruchu, ale również np. podczas podskakiwania w miejscu. Stanik, stanikowi nierówny i w tym przypadku czasem lepiej dołożyć te 20zł, aby kupić coś lepszego ;) Będzie w końcu najbliżej naszego ciała.
Zostały jeszcze skarpetki - tu dobrze wybrać takie przeznaczone do biegania, ponieważ nie tylko ich materiał będzie odpowiedni, ale również specjalne ściągacze będą utrzymywać skarpetkę w miejscu, by nie przesuwała się w bucie.
Można też zakupić sobie bieliznę termoaktywną, która pozwoli na zwiększenie zakresu temperatur, do biegania w których będziemy przygotowani. ;)

F) DODATKI ODZIEŻOWE NA CHŁODNIEJSZE DNI
Wełniana czapa, długi szali  i skórzane rękawiczki może są fajne na spacer, ale przy bieganiu absolutnie się nie sprawdzą. Jeśli więc na dworze chłód, a Ty wybierasz się biegać, zainwestuj w następujące dodatki, które powinny być stosunkowo cienkie, dopasowane i posiadające właściwości termoizolacyjne, mi osobiście bardzo odpowiadają produkty firmy Nessi:
- coś na głowę np. Opaska Termoaktywna, Czapka Termoaktywna lub Czapka Termoaktywna z dodatkowym zapięciem - wszystkie w technologiach polartec i windbloc
- komin np. Komin - Szalik Termoaktywny
- rękawiczki np. Rękawiczki Termoaktywne
Możemy również decydować się na inne rozwiązania i np. wybrać kominiarkę zamiast czapki i komina, wszystko jest kwestia tego, co dla biegacza jest wygodniejszym rozwiązaniem.

G) DODATKI ODZIEŻOWE NA CIEPLEJSZE DNI
Niestety w naszym społeczeństwie zauważalne jest częste przywiązywanie wagi wyłącznie do bezpieczeństwa dziecka, a zapominanie o swoim. Tak jak powinnyśmy pamiętać, żeby wychodząc na rower zakładać kask nie tylko dziecku ale i sobie (dla swojego bezpieczeństwa i żeby zakodować u naszej pociechy że kask jest "dla ochrony" a nie "dla malucha"), tak biegając w ciepłe dni załóżmy na głowę czapeczkę z daszkiem lub chusteczkę, najlepiej z materiału odprowadzającego pot na zewnątrz, tak jak chronimy przed słońcem główkę dziecka. Warto również pomyśleć o sportowych okularach przeciwsłonecznych z filtrem, zwłaszcza, że mogą się przydać również np. podczas jazdy rowerem, a nawet zimą np. przy bielusieńkim śniegu. 

H) POZOSTAŁE DODATKI 
- frotki na nadgarstki - niewielki wydatek, a warto je mieć, zwłaszcza jeśli obficie się pocisz podczas wysiłku, dobrze wchłaniają pot, bardzo wygodnie obetrzeć nimi ten z czoła; w Decathlonie można je znaleźć na różnych działach, najtańsze są chyba te z tenisowego, ale w przeciwieństwie do tej, którą widziałam na dziale biegania, nie posiadają maleńkiej kieszonki na klucz lub pieniążek;
- pas do biegania - ceny są przeróżne w zależności od tego, czego od nich oczekujemy, mój posiada jedno miejsce na bidon, kieszonkę na cukier lub żele energetyczne, w którą czasem wciskam jeszcze mój niewielki telefon; do pasa również przypinam smycz, na której biegnie pies;
- bidon - można go zastąpić butelką mineralnej/izotonika "z dziubkiem", nauczcie się brać wodę nawet na krótkie trasy, zwłaszcza, jeśli jesteście początkujący, lepiej ją przynieść z powrotem do domu niż się odwodnić;
- opaski odblaskowe - warto je mieć jeśli zdarza nam się biegać po zmroku, zwłaszcza, że przydadzą się również podczas jazdy rowerem wieczorową porą;
- słuchawki do telefonu - bo możemy w trakcie biegania posłuchać swojej ulubionej muzyki z komórki, a jeśli ktoś zadzwoni - mamy wolne ręce;
- SUDOCREM - TAK! Krem na odparzenia Twojego maluszka pomoże Ci chronić miejsca takie jak np. uda przed obtarciami; ;)
- krem z filtrem UV - bo nie tylko skóra dziecka potrzebuje ochrony przed promieniowaniem słonecznym;
- pulsometr - jeśli chcemy biegać we "właściwym" tempie, tj. zakresie tętna sprzyjającym celom, jakie chcemy osiągnąć, to możemy się w niego zaopatrzyć; po ustawieniu właściwego zakresu tętna (jak będą chętne, to mogę napisać o bieganiu z pulsometrem) będzie nas informował jeśli będzie ono za wysokie lub za niskie; niezły dla początkujących jest taki z "niebieskiej serii" w Decathlonie (nie polecam tego Lidlowego, bo - może to mój pech - ale tego typu gadżety z Lidla zawsze albo nie działały od początku, albo przestawały działać po miesiącu, a ciągła ich wymiana ostatecznie zakończona zwrotem to tylko strata cennego czasu); na początek jednak uważam pulsometr za zbędny wydatek, bo wystarczy, że będziemy biegać w tempie umożliwiającym swobodną rozmowę, sama dość późno zdecydowałam się na zakup pulsometru;
- opaska na ramię - przydatna tylko gdy mamy upodobanie do dużych smartphone'ów, chcemy zabrać swój na bieganie (np. żeby pochwalić się potem trasą na Endomondo), a nie udało nam się go upchnąć w żadną kieszonkę;


To chyba tyle. Z czasem jeśli się rozbiegacie, będziecie zapewne inwestować w lepszy i droższy sprzęt, dokupywać ten, z którego zrezygnowałyście na początku, oraz zaopatrywać się również w rzeczy niewymienione tutaj, np. opaski lub skarpety kompresyjne. Na początek nie ma sensu szaleć z wydatkami, ba - jeśli Wam to odpowiada (bo np. biegacie krótkie dystanse i niewiele się pocicie), możecie na początku zrezygnować z części wymienionych rzeczy na korzyść np. leżącego w szafie dresu, to głównie kwestia Waszego komfortu, ale buty do biegania to zakup niezbędny, bo wpływa nie tylko na komfort biegania, ale i nasze zdrowie (w niewłaściwym obuwiu łatwo o kontuzję). Nie rezygnujmy też z rzeczy niezbędnych dla naszego bezpieczeństwa, musimy w każdej chwili pamiętać, że jest ono równie ważne, jak to naszego dziecka, bo jeśli (odpukać) coś nam się stanie, to kto zajmie się naszym maluchem? Nie ryzykujmy niepotrzebnie takich sytuacji. ;)



POWIĄZANE POSTY:
- A PO TRENINGU... - izotonik domowej roboty 
- JEDZIEMY NA ZAWODY! - ten pierwszy raz na starcie

2 komentarze:

  1. na pewno nie raz zajrzę do tego posta. Zacznę od odpowiednich butów. Koszulek mam kilka z SH, a pocę się bardzo mało, bo na razie to tylko truchty :) Jak każda kobieta zakupy lubię, wiec jeśli jest powód, to czemu nie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat zakupów nie lubię, bo zawsze idę po konkretną rzecz (np. spodnie) i jak nie ma odpowiedniego modelu w pierwszych dwóch second-handach/sklepach, to zaczyna we mnie irytacja narastać na marnowany czas. ;D
      Aha, Lidl ma mieć niebawem ciuchy do biegania, ale jak się nic nie zmieniło od ostatniego razu to nie polecam koszulek, bo materiał taki dość sztywny miały. Polecam pomacać przed ewentualnym zakupem, a jak znam klientów tego sklepu i tak będzie rozpakowanych ze 20 identycznych koszulek, bo przecież rozpakowana "L-ka" różni się rozmiarem, kolorem i materiałem od identycznej zapakowanej, więc trzeba wyjąć kolejną. :P

      Usuń