niedziela, 12 stycznia 2014

MAMUSINY NIEZBĘDNICZEK - O WYPRAWCE INACZEJ

Tekstów odnośnie wyprawki dla dziecka zapewne w sieci znajdzie się wiele, ale chciałabym podejść do tematu trochę inaczej i pomówić o tych elementach, o których z reguły przed porodem się nie myśli, poradniki częściowo lub całkowicie je pomijają, a które warto mieć w domu, a niektórymi warto zastąpić standardowe elementy wyprawki. Każda mama, która spodziewa się dziecka wie, że potrzebuje dla malucha: ubranek (zwłaszcza dużej ilości body i pajacyków, bo koszulki, choć ładne, często wychodzą ze spodenek/spódniczek); kosmetyków dziecięcych (w myśl zasady im mniej, tym lepiej: chusteczki nawilżane, krem na odparzenia, coś do mycia ciała i włosów, coś do nawilżenia po kąpieli, zasypkę na upały - może być mąka ziemniaczana, herbatka rumiankowa do mycia twarzy); OcteniSeptu (do dezynfekcji kikuta pępowinowego i rany po cesarce jeśli mama ja miała) i soli fizjologicznej; akcesoriów dziecięcych (wanienki, ręczników, płatków kosmetycznych, patyczków kosmetycznych, szczotki do włosów, nożyczek do paznokci); pampersów; łóżeczka (najlepiej z regulowaną wysokością materaca) i wózka. 

Tę część wyprawki, wraz z rzeczami potrzebnymi im samym na porodówce i po porodzie, Mamusie często mają zakupioną co najmniej dwa miesiące przed terminem porodu, a niektóre zaczynają wykupywać gdy tylko się dowiedzą, że będą mieć dziecko. Niektóre decydują się też na zakup butelek i/lub laktatora (co odradzam, bo bywają niepotrzebne, a zawsze można dokupić) czy smoczków (czego nie stosuję, bo ciężko potem dziecko odzwyczaić). Z tego też względu nie będę omawiać rzeczy wymienionych wcześniej, a przedstawię swoją listę, ubogacającą mamusiny niezbędnik i ułatwiającą odnalezienie się w nowej roli.
Bardzo ważne jest, by te produkty miały stosowne atesty.

1. Fotelik samochodowy z funkcją nosidełka i bujaczka (0-13kg)
Przedmiot ten jest mamie niezbędny nie tylko ze względu na podstawową funkcję, która jest ważna z reguły już w momencie powrotu ze szpitala do domu, a dziecko w czasie rozwoju i tak będzie potrzebować dwóch fotelików (te 0-36kg nie są dobrym rozwiązaniem). Funkcja nosidła ułatwia przeniesienie dziecka z fotelikiem z samochodu do domu, lekarza i z powrotem, czy na inny krótki dystans, zaś na zakupach w markecie można je włożyć do wózka. Funkcja bujaka sprawdzi się wszędzie, a na pałąku nosidła można zawiesić zabawki, więc taki fotelik z powodzeniem zastąpi leżaczki. W dodatku jest dużo bardziej stabilny, zwłaszcza, gdy nasz maluch zaczyna się wiercić, machać rączkami i nóżkami, sięgać do zabawek.

2. Nosidło lub chusta
Osobiście wolę nosidło, gdyż wiązanie chusty zajmowało mi za dużo czasu, ale wiem, że są specjalne kursy, po których znajomej mamie zawiązanie chusty zajmuje mniej czasu niż mi założenie nosidła, a jednak to chusta daje większą bliskość z dzieckiem. Jeśli wybór mamy pada na nosidło, to odradzam te rzekomo uniwersalne (na brzuch, plecy i biodro), bo tu sprawdzają się słowa, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego - najlepiej wybrać takie na brzuch z szelkami krzyżującymi się na plecach i dodatkowym pasem na krzyż, bo jest zdecydowanie najwygodniejsze i najlepsze dla pleców. Dobre (i niestety droższe) są te z szerokim sztywnym pasem materiału między nóżkami dziecka, które przytrzymają malucha w pozycji tzw. "żabki", co jest korzystne dla jego młodych stawów. Nosidło przydaje się nie tylko gdy trzeba wyskoczyć do pobliskiego sklepu na szybkie drobne zakupy, ale również umożliwia wykonanie prostych prac domowych (np. odkurzanie, umycie podłogi mopem, przetarcie stołu itp.) bez konieczności rozstawania się z dzieckiem, co i dla dziecka i dla mamy jest sporą korzyścią. Przed wyborem nosidła należy również zwrócić szczególną uwagę od jakiego wieku i w jakiej pozycji można w danym nosidle nosić dziecko, żeby nie zrobić mu krzywdy.

3. Mata edukacyjna
Pomimo tego, że dziecko początkowo nie rozróżnia kolorów, widzi niewyraźnie i do góry nogami, warto kupić taką w intensywnych kolorach, bo z czasem dziecko zacznie dostrzegać coraz więcej różnic. BARDZO WAŻNY TU JEST ATEST, BO NA RYNKU SPORO CHIŃSKICH PODRÓBEK, a wiele z zabawek z maty dziecko z czasem zacznie brać do buzi. Mata nie tylko będzie stymulować rozwój dziecka (to w końcu od leżenia na brzuszku zaczyna się podnoszenie głowy, tułowia, turlanie, żeby dosięgnąć innych zabawek, które prowadzą do siadania i chodzenia), to jeszcze umożliwi wyrwanie paru- parudziesięciu bezcennych minut dla siebie. Z maty jednak trzeba korzystać z głową, żeby dziecka nie znudziła, nie może więc długo i często przebywać na niej pozostawiony sam sobie, warto być obok i bawić się z maluchem, ale to chyba jasne.

4. Wózek do biegania
Słyszałam, że są fundacje, z których można wypożyczyć wózek do biegania, żeby wypróbować jakiś model. Dlaczego polecam taki wózek? Wiele mam marzy, żeby po ciąży odzyskać formę i figurę, a nierzadko brak im czasu na ćwiczenia. Wózek do biegania pozwala połączyć spacer dziecka z bieganiem mamy, a w razie potrzeby może przecież spełniać funkcję wózka do spaceru. W drugą stronę nie zawsze to działa.
Tematowi wyboru właściwego wózka poświęcę osobny post.
Minus - przeważnie są to wózki, które nie sprawdzą się jako typowa gondolka w domu, jeśli więc chcemy, by maluch spał tymczasowo blisko naszego łóżka przyda się w domu któraś z rzeczy: łóżeczko na kółkach lub łóżeczko turystyczne, dostawka do łóżka lub zwykły wózek głęboki.

5. Książeczki ilustrowane z wierszykami
Warto czytać dziecku już od maleńkiego, bo to dla niego też styczność z naszym językiem, słuchanie ukochanego głosu mamy lub taty, a rymowane teksty (Tuwim, Brzechwa) są dla niego przyjemne. Kiedy będzie starsze zainteresują go również kolorowe obrazki.

6. Płyty z muzyką dla dzieci
Nie są drogie, można włączyć w każdej chwili nie tylko na komputerze ale i w wielu samochodach czy wieżach hi-fi, które jeszcze w niejednym domu są. Kolejna rzecz stymulująca rozwój dziecka, bardzo często pozwala uspokoić lub rozbawić malucha. Muzykę warto łączyć też z zabawami na macie, a ulubionych piosenek malucha (da się to zaobserwować) warto nauczyć się na pamięć. W naszym przypadku bardzo dobrze przyjęły się piosenki zespołu Fasolki (i inne z programu Tik-Tak), piosenki z filmów o Panu Kleksie, a przy usypianiu muzyka klasyczna, w przypadku znajomej mamy piosenki Gumi Misia i również Fasolki. W domu można się również posiłkować piosenkami dla maluchów dostępnymi w sieci, jak na przykład taka lista.

7. Zabawki dla dzieci pokryte tkaniną, np.: taka ze sklepu Pieluchowo.com
Zabawki tego typu przydają się szczególnie gdy maluch zaczyna ząbkować i bardzo się ślini, wtedy nie trzeba co chwilę przebierać przemoczonego dziecka. Można też się posiłkować śliniakami, czy przygotowanymi przez siebie zabawkami uszytymi np. z flaneli (ale bez wypełnienia).

8. Sterylizator parowy
Polecam dla mam, które korzystają z butelek i laktatorów, a nie żal im na niego parudziesięciu złotych. Dla mnie to super sprawa: nalewam wody, wkładam wszystko co trzeba, włączam i wychodzę. Nie muszę stać nad garnuszkiem z minutnikiem, pilnować czy woda ma się gotować czy nie, sterylizator jak skończy, to się wyłączy, a ja go w wolnej chwili rozładuję.

Powyższe rzeczy to mój niezbędnik, bo bardzo ułatwiają mi funkcjonowanie w domu z dzieckiem, godzenie roli mamy, z rolą gospodyni domowej, własnej szefowej i kobiety aktywnej. Podkreślę na koniec jedną kwestię - jeśli którejś z mam cokolwiek może ułatwić funkcjonowanie, a stać ją na zakup - kupić, bo im mniej zmęczona mama, tym lepsza mama.

4 komentarze:

  1. Z przydatnych gadżetów mamy butelkowej mogę polecić suszarkę do butelek http://www.odnarodzin.pl/suszarka-do-butelek-i-akcesoriow-chicco-3974.html
    Jest śliczna a przy tym bardzo pomocna i praktyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O fajne, butelkowym mamom się przyda. :) Dla mnie trochę za drogie, bo mam aż 1 butelkę - do herbatek. :D

      Usuń
  2. ja mam sterylizator mikrofalowy i bardzo sobie chwalę :) Mata edukacyjna - służy do teraz, nawet nie sądziłam, ze tak długo u nas zabawi, a tu proszę, nawet można z niej zrobić namiot :D mamy taką z bright starts - super sprawa, używaną kupiliśmy za 50 zł, a grający kot, to rewelacja :D http://www.ceneo.pl/13652423

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas do tej pory służy, synek potrafi ganiać po pokoju i za pałąk ciągnąć na niej za sobą wszystkie zabawki. ;D

      Usuń