piątek, 10 stycznia 2014

BO JESTEŚ MATKĄ ...czyli dlaczego powstał ten blog

- "Chyba nie zamierzasz tego jeszcze kiedykolwiek nosić?" - usłyszałam od swojej mamy, gdy przeglądałam kilka miesięcy temu swoją szafę ubraniową i wyciągnęłam ukochaną gotycką sukienkę, żeby zobaczyć ile muszę zrzucić, skoro od cesarki upłynęło tyle czasu, że mogłam już zacząć ćwiczyć.
- "Jak znów będę mogła się w nią zmieścić, to czemu nie?" - odpowiedziałam zaskoczona pytaniem.
- "Bo przecież jesteś teraz MAMĄ." - odpowiedziała, jakby to ostatnie słowo tłumaczyło wszystko.

Nie, niczego nie tłumaczy. Owszem, jestem mamą, ale czy to oznacza, że muszę całkiem zrezygnować ze wszystkiego, co lubiłam kiedyś? Że muszę dostosować swoje zainteresowania do tego "co wypada" mamie? Że muszę dostosować strój do jakichś bardziej ograniczających norm, niż tylko miejsce, w które się wybieram?

Nie wierzę, że bycie kobietą nie rezygnującą ze swoich pasji i z dbania o siebie czyni z niej gorszą mamę, jeśli tylko umie pogodzić to z właściwą opieką nad dzieckiem. Jestem wręcz przekonana, że jest ona wtedy dobrym przykładem dla dziecka, bo jak lepiej pokazać mu, że warto mieć jakieś pasje, niż realizując swoje? Dlatego powoli zaczęłam dojrzewać do prowadzenia bloga dla mam o podobnych poglądach, które umieją godzić rolę matki i pewnej siebie aktywnej kobiety oraz dla mamuś, które szukają sposobu na pogodzenie tych ról.

2 komentarze:

  1. Wiesz co, ja to nie ogarniam, że też ludzie takie mają wyobrażenia... Ja na razie zrezygnowałam z koncertów (hip-hop'owych i reggae'owych). I już mnie ciśnie... Ale to dlatego, że tam za głośno, a jeszcze Zośki samej nie zostawię bez rodziców. Ale na plenerowe na pewno się wybierzemy razem ;) i nie będziemy już stać z przodu, ale z tyłu. Wszystko się da pogodzić i wypośrodkować ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokolenie od nas starsze zawsze będzie miało ciut inne poglądy, już się przyzwyczaiłam. Tak jak moja mama do mojego specyficznego image. Ale do dziwnych spojrzeń na moje glany na 10-centymetrowym koturnie, czy nietypową biżuterię oraz głupich komentarzy, których nie było przed ciążą, jakoś nie umiem przywyknąć...

      Usuń